Skocz do zawartości

Dyskusje nt. organizacji publicznych


Rekomendowane odpowiedzi

Nie będę się z tobą wdawał w dyskusję, bo po tylu latach to nadal jak walka z wiatrakiem. Tłumaczyć się tobie z akcji wyżej też nie mam zamiaru, bo nic to nie wniesie i szkoda mi tracić czas na takiego kogoś jak gliniasz, napisz skargę na lspd lub idź z tym do opiekunów lub lidera, wtedy się wypowiem. To co zostało zagrane podczas tych incydentów ma swoje powody, skutki i ciągłość fabularną. Z wymienionych sytuacji normalnie są napisane raporty, których i tak nie zobaczysz, bo w tych butach nie masz wjazdu. O twojej osobie i dupnej grze detektywa nie tylko ja mógłbym się rozpisać, no ale po chuj, skoro każdy ma tego świadomość.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, CreepyDiamond napisał:

Świetna interwencja sierżancie "Jesteśmy ponad wami, to nasze ulice. Zapamiętajcie to." - pozwala to poczuć klimat CA, no ale to nie koniec grasz przecież Bad Cop i sierżanta z piekieł więc postanowiłeś dzieciakowi, który napluł w twarz twojej postaci oddać z pięści :) Czujecie ten klimat?

 

Pozwolę sobie przytoczyć filmik który obrazuje potencjalny skutek naplucia na oficera w USA (włączcie około 4:50): 

 

 

Reakcja sprunka nie jest przesadzona, biorąc pod uwagę, że to nie jest jakieś tam względnie bezpieczne Denver tylko niebezpieczna część LS (bazowanego na LA), pełna gangów. Mówimy o obszarze, gdzie strzelanina może wybuchnąć każdego wieczoru (i wybucha, tym bardziej że to gra w której poszanowanie postaci jest mniejsze, barnuchy gotowe są czasem strzelać się o byle pierdołę). Tu nie chodzi o granie CRASH, ale wiele gangów nie rozumie, że IC dużo lepiej wyszłoby im na neutralnej relacji z departamentem na zasadzie "przyjadą, zrobią swoje i nie będziemy ich widzieć przez kilka dni" i po prostu kozaczą przy każdej sytuacji. Toteż nie dziwne, że IC traktujemy ich jak zwierzęta i udupiamy przy każdej możliwej okazji. Ciągle przypomnę, że bazujemy na LA, gdzie takie akcje są na porządku dziennym - oficer jest w stanie na terenie gangowym zatrzymać dzieciaka za brak światła w rowerze tylko po to, żeby go przeklepać (przeszukać) i wylegitymować... i de facto ma do tego prawo (tzw. Terry Stop na obszarze o dużej aktywności przestępczej albo ze względu na handel narkotykami w danej okolicy, ewentualnie wyegzekwowanie Gang Injunction). Oczywiście koniec końców żeby kogoś skazać potrzebne są dowody - to że widziano u kogoś broń nie jest dowodem (bo równie dobrze mogła być atrapą), ale jest pretekstem żeby go sprawdzić, w tym wszelkie osoby które przebywają w jego otoczeniu. Dlatego nie do końca widzę co jest złego w sytuacji ze sprunkiem i gangiem pejsona, którą przytoczyłeś. Wydaje mi się, że po prostu nie rozumiesz jak pewne rzeczy działają.

 

Nie zamierzam tu bronić w 100% LSPD. Zdarzają się dobre zagrania, zdarzają się też te bardziej chujowe (jak na przykład niektóre z tych linijek, które przytoczyłeś, albo twoje dzwonienie do oficera na służbie żeby poinformować go o niebezpiecznej jeździe jakiegoś faceta). Ale, niespodzianka, wszędzie indziej też się takie zdarzają. W przestępczych, w branży, wszędzie. Możemy mimo to spróbować grać albo możemy obrzucać się z tego powodu gównem, wyciągając na siebie jakiekolwiek brudy, byle tylko pasowały pod stary jak świat argument "oni grają chujowo". LSPD nie jest święte, ale staramy się ogarniać poziom, żeby grało się z nami cywilizowanie. Nie mam nic więcej do napisania. Wydaje mi się, że poruszałem ten temat parę stron wcześniej.

 

Odnośnie słowa "boot" - fakty są takie, że jakikolwiek schemat czy sens językowy słów czy fraz w tej frakcji dawno poszedł się kochać. Sam byłem przerażony jak przyszedłem do frakcji rok temu, ale to jest coś do czego każdy po jakimś czasie przywyka. Po prostu to element tutejszej kultury, że mówimy takie rzeczy jak "boot", "beanbag", "dispatch" i szereg innych. Tak się dzieje jak pewna zamknięta grupa osób godzi się na jakieś zjawisko i zostanie ono pociągnięte dalej. Ma to nawet swój własny termin - "reifikacja". W sumie też jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację w rzeczywistości jak czarnuch mówi do oficera w krawacie (nowego, rekruta) "boot" bo usłyszał to chwilę wcześniej. Deal with it, bo nie zmienisz tego. No chyba że zmienisz, chętnie wysłucham jak chciałbyś to zrobić.

 

Edytowane przez Alsat
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kubek z monte pietro dziesiate, nasze grubsze dymy na Guantanamo kończyły się słowami dzięki za akcję fajnie było i to z obu stron, kurwa nwm co ty myślisz gliniasz, że my tam wpadliśmy tylko wyjebać z pocisku gumowego w czoło i posłać cały szereg latynosów z ulicy prosto na stacje lspd? xdd.

Jeszcze przytaczasz tutaj jakiś chujowy argument, że im klientów spod cornera płoszymy. Może to i dobrze, że wyjebali cię z tych harborowców od plewy, możesz ponownie wrócić do organizowania gali fame mma i się napierdalac na pięści w 16letniej grze ze zjebanym synchro. Głównym priorytetem zainicjowania tego incydentu była postać scante, zapodałem podejrzenie 417(uzbrojona osoba, zaimprowizował posiadanie broni na widoku) i czekałem na jednostki, wyparował gdzieś między bloki, a nie będę sam biegł za członkiem gangu na ich terenie. Akcja miała potrwać chwilę, ale całość przerodziła się w aktywność gangową, gangus wytknął coś dla oficera, oficer dla gangusa i tak się zaczęła sprzeczka. Doszło nawet do użycia less lethal, ale przypomnę ci że nie gramy wydziału prewencji KPP i nie musimy napierdalac papierologii ani się tłumaczyć dla przełożonego, czemu użyliśmy siły, bo ona ma tylko pomóc nam wyegzekwować na kimś działanie (kazali się odsunąć dla gangusów, uniemożliwili im wejście na scenę) I teraz ci odpowiem w skrócie, czemu oficerowie na nich nie biegli i ich nie skuwali, bo te twoje rozpoznawanie naoczne sytuacji wędruje przez nie te neuroprzekaźniki w mózgu co trzeba. Oficerowie dosłownie stworzyli mur/żywą ścianę kurwa nazwij to jak chcesz i umożliwili mi oraz innemu oficerowi rozpoznanie terenu, w którym rozpłynął się latynos z 417. Zapodalem info na radiu, że nie mamy widoku na podejrzanego i wróciliśmy na miejsce dymów, nagle pojawia się postać scante i bez stawiania oporu dal wykonac pat down, okazało się, że gun to zwykła atrapa. Nie chciałem zawijać jednej z głów Guantanamo za wykroczenie (nie przestępstwo), zameldowałem to dla dispatch i wspomniałem o zakończeniu incydentu. Reasumując całość, to wszystko i tak było zagrane in character, składało się to fabularnie w całość i czerpanie przyjemności z gierki. Akcja została nakręcona ze strony G13 i LSPD, no i nie było żadnych kłótni między nami, każdy wrócił grać swoje i nie widział problemu, no kurwa oprócz ciebie, bo musisz się do czegoś zawsze przypierdolić i ludzie dalej będą cię jebać w dupe za takie podejście.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

Cytat

@sprunk_ Jeżeli już chcemy się czepiać poziomu czy jednej krzywej akcji to w porządku, zróbmy to może lider LSPD zwróci na to uwagę skoro i tak przenosimy takie rzeczy na forum?

Świetna interwencja sierżancie "Jesteśmy ponad wami, to nasze ulice. Zapamiętajcie to." - pozwala to poczuć klimat CA, no ale to nie koniec grasz przecież Bad Cop i sierżanta z piekieł więc postanowiłeś dzieciakowi, który napluł w twarz twojej postaci oddać z pięści  Czujecie ten klimat?

Jeżeli chcemy czepiać się już szczegółów to nigdzie nie jest napisane, że oficer czy sierżant z departamentu nie ma prawa powiedzieć nic poza zwrotami grzecznościowymi. Oficerowie służący na stacjach podwyższonego ryzyka czyli chociażby southeast to osoby, które codziennie mają styczność z gangami i kryminalistami, to są osoby, które działają zupełnie inaczej niż taka Hollywood Station, która w głównej mierze wystawia mandaty i kieruje ruchem. Jeżeli @sprunk_ odgrywa postać sierżanta, który jest bardziej cięty na daną dzielnice to ma do tego prawo, a w samym stwierdzeniu do gangusa "jesteśmy ponad wami to nasze ulice" nie ma nic złego. Oddanie z pięści dzieciakowi który napluł mu w twarz pewnie jest bardziej zawiłą sytuacją, którą schowałeś w kąt żeby wyciągnąć tylko to, co postawi go w złym świetle. Ile lat miał ten dzieciak, ile felony na koncie, jaki ma background i powiązania z postacią @sprunk_? Poza tym, to jest czysta gra IC, czysty wątek fabularny i decyzja, którą podjęła postać, a nie sam sprunk - jeżeli masz do tego problem to zgłoś to IC do dowódcy zmiany, a nie wyciągaj na forum jak wszystko, bo tutaj nic z tym nie zrobię.

 

Cytat

Kolejna sytuacja to, że musicie każdego zatrzymać ile razy podczas pościgu z jednostkami southeast nie zaczął się dobrze pościg a wy już wykonujecie P.I.T w środku miasta, ale najzabawniejsza była sytuacja jak z Rarsonem ścigaliśmy QUADA i gość nie zdążył ruszyć z osiedla i chłop TARANOWAŁ QUADA - taranował QUADA radiowozem po minucie pościgu przecież to jest absurd.

Jest jedna złota zasada podczas pościgów, której trzyma się każdy. Jeżeli chłop jeździ jak przysłowiowy debil, robi rzeczy, których robić nie powinien albo widać, że próbuje za wszelką cenę uciec nie patrząc przy tym na realizm to my nie będziemy patrzeć na niego przychylniej i jak rodem z deva nie skracać krawężników. Gdybyś miał okazje pograć chwile w PD - a jak wiemy to takiej okazji nie miałeś - to wiedziałbyś jak wygląda 90% pościgów i jak potrafi to czasami wkurwiać. Nie widzę nic złego w pitowaniu w mieście, przypominam że to jest GRA, nie życie codziennie, nie trzymamy się procedur LAPD, mamy swoje procedury i zasady. Oczywiście, jeżeli ktoś prowadzi kulturalny pościg i nie ma się do czego doczepić, to podejrzewam, że taki chłop nawet poza miastem nie zostanie zpitowany bo komu miałoby na tym zależeć.

 

Cytat

"Imersyjne zachowanie"

Co mam dokładnie na myśli, zamiast wypowiadać nazwisko swojego partnera, który jest rekrutem każdy z was obejrzał serial "The Rookie" i zamienił to słowo na "BOOT" co w PL oznacza Kocie - tak? Cokolwiek to znaczy jest, to Angielskie słowo a wy wplatacie, to w Polskie zdania i to wygląda tak jak "Nigguh zapalimy sobie Ten Weed?"
Ba - podczas interakcji z wami to słowo pada na tyle często, że nawet gangsterzy potrafili załapać ten SLANG i naśmiewają się z waszych postaci.

Co ma do tego immersja? Słowo BOOT jest od dawien dawna używane w departamentach, w stanach i było używane w PD jeszcze daleko przed wypuszczeniem serialu więc tutaj nie odrobiłeś zadania domowego. Jeżeli ktoś ma ochotę mówić BOOT zamiast KOT to ma do tego prawo, dlaczego połowa south central używa słowa nigga zamiast murzynie i do tego się nie przyczepisz? Dlaczego nie mówimy karta identyfikacyjna lub karta tożsamości tylko skracamy to do ID, które jest skrótem od angielskiego słowa IDENTITY CARD? Ponownie popadasz ze skrajności w skrajność.

 

Cytat

Postępowanie z gangsterami, wjazdy im na osiedle i przeszukania.

Ostatnio byłem świadkiem świetnego wjazdu gracza @sprunk_ wjechał on z około trzema jednostkami na osiedle Guantamo, na którym gra gang @pejson i @scante wjechali tam, bo zobaczyli, że postać Ismael Rivas posiada, na sobie broń palną więc postanowili, go zatrzymać, ale postać Ismael Rivas zniknęła z osiedla i finalnie departament stał na podjeździe osiedla i przez ponad 15 minut wykłócał się z gangsterami, żeby się cofnęli /nie podejmowali oni żadnej interwencji, bo ich podejrzany uciekł/ Gang normalnie wyrażał niechęć do departamentu, bo płoszyli, im klientów na towar co jest, raczej logiczne.
Finalnie przepychanka trwała przez jakieś piętnaście czy dwadzieścia minut i LSPD wyjęło swój słynny Bean-Bag - postrzelili dwie osoby, w czym jedna to był, 16-latek a druga zaczęła, się dusić, co zrobił departament? No olał gościa, który dusi się z faktu, że dostał z pół metra z Bean-Bag i patrzyli na niego jak na ranne zwierze.
A mniej więcej tak wyglądały komunikaty oficera departamentu:

Nie rozumiem tego, że pchasz się zawsze tam gdzie nikt Cię nie potrzebuje. Ta sytuacja została już dawno temu wyjaśniona i załagodzona. Pozwolę sobie wywołać tutaj osobę, która jako jedyna może cokolwiek o tym napisać czyli @pejson, który z tego co wiem jest bardzo zadowolony z naszej gry między sobą, bo bardzo często widzę, że dziękuje za grę, chociażby sprunkowi ;)

Cytat

żeby się cofnęli /nie podejmowali oni żadnej interwencji

No jeżeli opanowywali scene to podejmowali interwencje więc tutaj nie wiem nawet co chciałeś przekazać.

Cytat

LSPD wyjęło swój słynny Bean-Bag - postrzelili dwie osoby

Tak, beanbag służy do opanowywania sytuacji, w której ktoś nie słucha poleceń oficera więc został poprawnie użyty.

Cytat

16-latek a druga zaczęła, się dusić,

Ponownie nie wiem po co przytaczasz wiek czyjejś postaci, który nie ma znaczenia w trakcie podejmowania takich interwencji. Druga zaczęła się dusić od strzału z gumowej amunicji? Ciekawa narracja nie powiem, jeżeli jednak departament nic z tym faktycznie nie zrobił to ponownie odsyłam Cię do odegrania tego IC i zgłoszenia do dowódcy zmiany, a nie wywlekania tego na forum bo to była gra postaci, nie zachowanie gracza.

 

Cytat

Czujecie tę imersję?
Finał akcji był taki, że LSPD zatrzymało postać Ismael Rivas tylko po to, aby puścić go po minucie, bo już nie miał na sobie broni palnej, przez którą był poszukiwany XDDDDDDDDDDD

Grałeś w PD nie raz, a wyciągasz tutaj argumenty takie jakbyś kompletnie nie wiedział jakie są procedury i jak należy się zachowywać w danych sytuacjach. Sprawa jest oczywista, złapali go bo był poszukiwany/podejrzany o posiadanie broni, nie miał jej na sobie bo ją gdzieś zostawił/odłożył to go puścili, co jest w tym niezrozumiałego? Proszę Cię przestań dodawać do swoich wypowiedzi dwadzieścia XD bo nie jest to ani śmieszne, ani nie dodaje wydźwięku do twoich dyskusji, pokazuje jedynie twoją głupotę.

 

Cytat

Ale to nie koniec, bo absurd dopiero się rozpoczyna, postać Steve Kelly została, pobita przez jednego z członków gangu @pejson i co zrobił, w ramach zemsty no wjechał, w 16-latka połamał mu nogi wyszedł z radiowozu i powiedział "TO ZEMSTA"

Ponownie ta sama sytuacja, sprawa została już dawno temu zamknięta i gracz otrzymał za to reprymendę chociaż nie było tak, jak to napisałeś ale nie dziwię się, że jesteś niedoinformowany bo ponownie wpychasz swój nos tam gdzie nikt go nie chce. Raz jeszcze mogę wywołać tutaj @pejson bo on zgłaszał mi tę sytuacje i wie, że została rozwiązana; tak samo jak zgłaszał mi każdą krzywą akcje, która miała miejsce i wie, że nigdy nie zostawiłem go z niczym. Połowa tej pseudo dyskusji to są stare, odgrzane przez Ciebie sprawy, w których nawet nie brałeś udziału więc zastanawiam się po co ja Ci w ogóle odpowiadam, może boje się skargi, nie wiem ¯\_(ツ)_/¯

 

Cytat

dochodzi do absurdów gdzie Sprunk i jego koledzy tworzą sobie jakiś C.R.A.S.H i mam nadzieje, że wypowie się więcej osób, bo póki co jak ktoś z SouthEast widzi gang i ma, tam interweniować to dochodzi, do próby zastraszenia całej ulicy i wprowadzenie klimatu C.R.A.S.H z lat 80/90.

Mówi to koleś, który rok czy dwa lata temu pisał na mnie skarge do lidera PD o to, że moja postać przeklina w sytuacji skrajnej wytrzymałości :D Co mam przez to do powiedzenia? A to, że bardzo często wręcz prawie zawsze tak bardzo przekręcasz prawdę i próbujesz na siłe wręcz dostarczyć argumenty, że odechciewa się tego pisać. Nie wspominając już o tym, że twoje pojęcie o graniu departamentu jest bardzo małe, jedynie Tobie wydaje się, że jesteś koxem w tych sprawach. Nikt z mojej frakcji nie gra i nie zachowuje się jak CRASH, żadna interwencja nie przypominała mi takiego stylu gry. Raz jeszcze wspomnę o tym co napisałem wcześniej, stacje które mają codziennie styczność z gangami są uczone trochę inaczej podchodzić do sytuacji, to normalne że częściej wykorzystywane jeste verbal judo i że przy wjazdach/interwencjach na dzielnicach aktywnych gangów oficerowie są twardsi i nie dają sobie wejść na głowę tylko rozstawiają gangsterów po kątach. To nierówna walka gdy wjeżdżasz na dzielnice z 15 czarnuchami, a oficerów jest 6 dlatego nie ma tam miejsca na jakieś zwroty grzecznościowe czy proszenie czarnucha żeby podszedł pod siatke ale to nie znaczy, że ktokolwiek jest zastraszany.

 

Reasumując ten cały potok gówna, który znowu wylewasz na forum - proszę Cię, zastanów się w końcu nad swoim życiem. I nie mówię tego żeby Cię pojechać ale to zaczyna robić się już nudne i wspomni to każdy, który kiedykolwiek czytał Twoje wypociny - może poza ziomeczkami. Wszyscy mają już serdecznie dość twojego lamentu i wiecznego wytykania błędów, których w 99% nikt nie popełnił i tylko Tobie się tak wydawało. Następnym razem jak będziesz pisał, że moja frakcja gra CRASH czy zastrasza gangsterów to dołącz do tego dowody ale przede wszystkim zrób research i zobacz jak zachowują się oficerowie irl. To nie jest devgaming gdzie oficer musi mówić do każdego dzieńdobry prosze pana oficer sinclair z tej strony numer odznaki 52194 west area patrol division. I nie wpychaj się tam gdzie Cie nie ma bo pisanie w dyskusjach o interwencjach, które obserwowałeś, a nie w których uczestniczyłeś to już w ogóle hit nad hitami.


Pozdrawiam Cie cieplutko.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ogarnijcie sie sprunk prawidłowo gra bad cop lapd sergeant I (pierwszego stopnia) to nie jest jakies denver to jest pieprzone Południowe Centurm tu tylko same gity na robocie na graveyard shit (cmentarna zmiana) itd. jak sie nie znacie ot sie nie wypowiadajcie jak nie graliscie nigdy w pd i nie wiecoe oco chodzi w rp lspd i nei znacie reali californi xdddddddddddd

 

Edytowane przez skarpety
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...

Bo tych ludzi już nie ma kto uczyć poprawnej gry. Zawsze tak było że ktoś zakładał organizacje to nie przeszedł i mieli iść w multimedia albo do kogoś innego a prawda jest taka że nie przyjmą ich albo będą próbować do skutku i później blakaja się takie wyrzutki bo nie mają co ze sobą zrobić 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też bym nie poświęcał na siłę czasu dla gracza, który nie widzi problemu w swojej grze i podejściu do niej. Nic dziwnego, że takich ludzi się po prostu omija, skoro otrzymują krytykę od innych osób podczas rozgrywki, masę upomnień od administracji i kary. Próba naprowadzenia na właściwy tor rozgrywki większości takich graczy nie przynosi skutków, bo mu taka bardzo luźna gierka pasuje i nawet nie bierze sobie do głowy myśli 'faktycznie zagrałem słabo, może problem leży po mojej stronie?'. Nie wiem ile razy można bez efektu tłumaczyć błędy, szczerze to mi się nawet nie chce karać graczy jakimiś blokadami lub adminjailem, no ale jak zobaczyłem przykładowo takich łebków, którzy codziennie odwalają i psują humor mi i innym, to rzuciłem surowe kary, które skończyły się trzema skargami, obrażaniem mnie i spamowaniem na komunikatorach. Dopóki sam nie dojrzy swoich błędów i chęci zmiany, to dalej będzie taki sam beton, który się spłacze, nawyzywa i odjedzie swoją BF-400 tapując jak pojebany, bez zamiaru naśladowania poprawnej gry roleplay, albo brania przykładu z jakiegoś normalnego grona.

Alsat, TooPacz, PDW420 i 5 innych lubią to
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grając w LSPD można powiedzieć że w ciągu tygodnia doświadczyłem wielu PODKOLORYZOWANYCH skarg gdzie nawet nie było większości mojej winy a ktoś się spłakał bo chciałem wymusić na nim dalszą grę IC, bądź przez to że nie znają procedur jakie nas obowiązują i myślą że działamy nie tak jak trzeba, pewna sytuacja gdzie koleś najpierw zagrał że dostałem parę razy nożem w plecy a następnie jak dostał już BW to zmienił zdanie że jednak w szyje - a następnie że niby kevlaru nie mam i że tylko bronie kevlarem, to jedna z wielu rakowych sytuacji... ale... przechodząc do sedna - JAK LSPD MA DOBRZE GRAĆ Z LUDŹMI I PODCHODZIĆ DO NICH Z PEŁNYM PROFESJONALIZMEM... jeśli ludzie od początku nie okazują im najmniejszego szacunku i chęci gry... nie pisze że każdy ale większość społeczności jest źle nastawiona... osoby NORMALNE które ze mną grały wiedzą że nawet gram w większości na niekorzyść MOJĄ a jeśli już kogoś bookuje to czasem nawet nie wsadzam do Jaila tylko puszczam aby w godziny szczytu nie siedział na AFK tylko grał ze znajomymi. Ja od "przełożonych" dostaje w cymbał czasem za odpowiadanie czy wchodzenie w zbędne i AGRESYWNE dyskusje z ludźmi co specjalnie to robią aby potem kogoś uwalić chociaż wiedzą że to ich WINA, ale niestety nie zostaje nam nic innego jak odjechać czy wezwać Supportera... nie jesteśmy Gwardią Serwera ale czasem musimy się w taką pobawić jak ostatnio kiedy przetrzymywałem cheatera na /kajdanki które rozwalał wszystko - i tutaj wielki szacun dla bananaboy, scante czy akhas bo zawsze są na posterunku i po chwili się do nas zjawili i przejęli go.

ZWRACAM SIĘ DO COMMUNITY - wszyscy tworzymy ten serwer dlatego dajmy na luz, gramy dla przyjemności a nie dla udupiania wzajemnego, jeśli odpierdzielisz gliniarza albo odwalisz dużą akcje to nie dziw się potem że dla LSPD jesteś priorytetem. Tak samo jeśli chodzi o sprute że o - SAM NIE MOŻESZ ALBO WAS WE DWÓCH NIE MOŻECIE AKCJI PODJĄĆ?!, jak mamy to zrobić jak maksymalnie czasem nas zagra trzech czy czterech? Ja i inni FTO pracujemy w pocie czoła żeby wyszkolić tych najbardziej kumatych ale nie chcemy wpuścić do gry betonu który chce zagrać Komendę Stołeczną Policji.

Co do skarg na Sprunk_ czy inne osoby z liderstwa, to jest bezsensu - chłopaki prowadzą frakcję w normalny, dobry sposób.. to że brakuje czasem ludzi to nie jest niczyja wina, za to dla nich powinny być brawa że nie puszczają do gry betoniarzy i innych ludzi którzy z LEA nawet nie mają styczności w filmach. Myślę że wyżej wszystko już wyjaśnił V3rso, Alsat czy Sprunk_ - ja chciałem przedstawić swoje przemyślenia jako zwykły grajek!

Edytowane przez Midnightuwa
sprunk_ lubi to
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 3 tygodnie później...
  • LSRP  Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...