Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Zaraz, chwila... nie mogę? Jeżeli gracze i administracja jako społeczność będziemy się wymieniać pomysłami to z automatu wszyscy mają wpływ na serwer.

 

Na poprzednich stronach pisałem o konkretach.

 

Polecam Ci też zapoznać się z tym co pisał dirtydeeds i josek na pierwszych stronach. W ogóle to jak już tu siedzisz i optymistycznie założę, że masz czas to przejrzyj sobie ten temat.

 

Przypominam, nadal sam nie napisałeś żadnego konkretnego pomysłu, a twardo chcesz konfrontować się z tym co ja mam do zaoferowania albo już to zrobiłem. Nie mów mi, że jesteś kolejnym typem co chce tutaj prowadzić commentary nie oferując od siebie nic? Jeśli tak to nie trać czasu, bo nie o to chodzi tutaj żeby jedni się produkowali a drudzy komentowali. Niechaj każdy rzuci czymś od siebie.

 

Naprawdę mamy tutaj jakiś zlot ludzi, którzy są pierwsi do komentowania i krytyki, a okazje aby sami mogli się wykazać i coś napisać odbijają ciszą.

Edytowane przez keisiM
9th lubi to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze trzeba sobie zdawać sprawę z tego jak wyglądają różne gry trzymające społeczności graczy, jak prowadzić taki model, jak on wygląda. Trzeba realnie oceniać pobudki graczy, podejście, co jest atrakcyjne, a co nie, co fajnie wygląda na papierze, a realnie wychodzi z tego gówno. Historia tego serwera uczy wiele. Postulaty panów wyżej już były w jakiś formach, panuje głównie błędne koło >cos jest chujowe, chcemy zmiany>zmiana>oboze to chujowe, chcemy zmiany(na to co było kiedyś). Zawsze tak będzie przez osoby chcące podporządkować wszystko pod swoją wizję, mając klapki na oczach, nie widzące szerszej perspektywy. Nic co byście nie napisali nie jest nowością, a problematyka jest w miarę stała. Nikomu raczej nie będzie w 100% pasował żaden /ustrój/ i wynika to z wielu rzeczy, a kumaty gracz odnajdzie się w każdym. GTA Sims, Second Life, Godfather. Ze wszystkiego da się zaczerpnąć i stworzyć środowisko dla tych, i tych. Problemem jest, gdy jedna strona tego co nie docenia, najczęściej są to samozwańczy bogowie role play'u, którzy są toksyczni w stosunku do nowych, patrzą z góry, są zamknięci w swoich wizjach gry. Takich też było wielu, i wychodzi, że dobry gracz =/= dobry gamemaster/admin/pomysłodawca. I poruszę kwestie admina. To, że ktoś fajnie zagrał 2 postacie i dostał balonika za organizację to mało znaczy. Chodzi o kreowanie rozgrywki, otwarty łeb i patrzenie szerzej na rozgrywkę, a nie przez pryzmat jednej-dwóch akcji, czy chwilowej zajawki tylko na grę trzymającą graczy, rozeznanie w sytuacji na serwerze, umiejętne rozwiązywanie sporów bez kolesiostwa, budowanie interakcji i zależności, DOSTĘPNOŚĆ. GM powinien najwięcej siedzieć na serwerze, orientować się w absolutnie wszystkim ze swojego sektora i kminić jak pchać rozgrywkę, i co robić by było więcej, i lepiej. Dyskusja jest po to, by odsiać albo wyciągnąć z jednego pomysłu dobry aspekt/intencję, a chujowy odrzucić. Któryś kto tam pisał o dowolności od 0h - spójrz sobie na dowolność organizacji przestępczych gdzie jest nastawienie na luz, brak systemu blokującego. O co gracze proszą? O kontrolę xD. Więc jak tu dawać wolną rękę? Akro ładnie też to podsumował jak i inne osoby. Wyśmiewać Pawlika/kogokolwiek za datę i zarzucać brak znajomości serwera samemu pisząc jakieś bzdury jak to nie jest ciężko i dramatyzując.. To jest dopiero zamknięty łeb. Jakiś czas temu lajkowałeś moje wypowiedzi co może da Ci do myślenia, że nie ma co tworzyć podziałów, bo na razie jesteś prowodyrem jakiś tanich podjazdów.

 

Wg. mnie poniżej przedstawiam problemy eleski na ten moment, których naprawa doprowadza w większej części do stanu gdzie zostaje tylko reklama i chyba nic innego nie da się zrobić (ale się nie zamykam na coś innego, mówię tylko, że moim zdaniem to są takie major things na liście to-do). Już dawno jest to u adminów i min. do tego dąży kolejny update z czego się cieszę.  Nie trzeba na nowo analizować gospodarki, biznesów, z pewnością trzeba przestępcze. Serwer ma też problemy kosmetyczne, komunikacyjne, reklamowe i skryptowe w kontekście małych rzeczy mogących przyciągać nowych, niekoniecznie stricte kluczowych do roleplayu.

 

1. Atrakcyjność serwera dla nowych, dla szerokiej grupy osób, również tych, którzy chcą grać simsy.

2. Stabilne organizacje przestępcze/publiczne, które z odpowiednią liderką będą dawać dobre wzorce.

3. Świadomość dla gracza, że jak zainwestuje czas to będzie z tego przyjemny progres. Tyczy się to zarówno komfortu w takim sensie, że gang nie upadnie po 2 tygodniach jak i tego, że nie bez celu.

4. Zgrana ekipa, mówiąca jednym głosem. Przede wszystkim mówiąca. Zgodna w tematach, podejmująca te same decyzje w takich samych przypadkach (np. głównie FCK, decyzji na temat kreowania gierki itd).

 

Spoiler
Cytat

 

Dla gracza, który chce sobie luźno popykać w biznesie, poprowadzić restaurację czy pograć w PD by po czasie sobie śmigać Banshee po mieście to niestety LS-RP nie jest najatrakcyjniejszym miejscem już abstrahując od tego, że słabsi RolePlay'owo gracze spotykali się z krzywym wzrokiem i byli "samersiakami/mechazordami" itd. I tacy gracze, którzy nie odnajdują rozrywki w stricte aktorstwie, rozwoju charakteru postaci itd nigdy nie powinni być hejtowani. Jak gracz chce sobie pograć RolePlay'owe SIMSy to powinien znaleźć tu dla siebie przyjazne środowisko, które go trochę poprowadzi i będzie jasne, i przejrzyste. Jeżeli taki gracz dostanie środki i możliwości od serwera, które go rajcują (a może go rajcować nie wiem, super system tuningu czy budowania) i już się zaloguje to nawet gdyby był newbie znającym tylko zarys /me i /do to, gdy będzie grał w otoczeniu solidnych liderów, ekipy to przesiąknie dobrym wzorcem. Serwer moim zdaniem idzie w tym kierunku.

 

Wielu graczy gra też epizodycznie. Myślę, że system epizodów ze scenariuszami w stylu terroryści, nowocześni piraci, złodzieje aut rodem z szybkich i wściekłych, wojenne pole bitwy na pustyniach LV, tworzenie im środowiska pod to przyciągnęłyby graczy, którzy chcą się pobawić w jakiś ramach RolePlay'u jak i ludzie grający na co dzień mieliby też chwilową odskocznię co niwelowałoby uczucie rutyny w ich grze - wiem, że sami powinni o to zadbać, wiem, że to dużo pracy. Za tak samo ważne uważam skupianie rozgrywki i to by serwer ciągnął w swoją stronę - tu masz mapę, zobacz - tu jest impreza, tu jest to, tu ktoś gra, tu kupisz furkę, tu pracujesz itd. 

 

 

Dlatego jestem też zwolennikiem mniejszych/większych skryptów z dowolnym tuningiem, zwierzaczkami, wspominanych mini-gierek, łowienia (było, wiem). Tutoriale/okienka/informacje w samej grze, interaktywne elementy, mapy, internet - to jest w porządku. Biznesy wyglądają spoko w moim odczuciu jak i sam obowiązek pracy. Podobnie strefa medialna. Nie ma tu za wiele do zmiany. Jedyne co można manipulować to cyferki. Wynagradzana jest aktywność, pomysłowość, gra IC. Ciągle nikt nie podał mi ani Savie przykładów gdzie masz brak wolności, ograniczenia, gdzie nie ma innego wyjścia po za jebaniem na /duty jak to określiłeś, bez możliwości powiązania tego z postacią i ciekawej gry.

Ciągle zachowujemy tu +/- Los Angeles, nie tyle realne życie, co pewne naturalne i konieczne REALIA życia. Od Kenniego/Magicznego czego więcej można wymagać? Może aktywności w grze, wyciągnięcia ręki samemu, bez prośby gracza w kierunku jakiegoś biznesu jeżeli sobie nie radzi na różnych płaszczyznach.

 

Do czego biję - nie muszę proponować żadnego systemu w kontrze by napisać, że czyjś jest chujowy. Podejście "zrób lepiej" jest idiotyczne. Za to kminię jak długofalowo coś by wyglądało, wspominam poprzednie sytuacje na serwerze, moje odczucia, gdy na niego wróciłem po 3 latach. Zdaję sobie sprawę co przyciąga, co zapewni to, że ktoś tu zostanie. Jestem w stanie spojrzeć na realia gospodarki bez zakrzywiania ich pod swoje pseudo-tezy.

 

Moje propozycje? Propozycja skryptu poszła do Mateusza, ciężko ją zrealizować mimo, że jest fajna wg. niego. Możliwe, że pierdoła, ale idzie w okół niej zakręcić organizację/postać zarówno dla publicznych/cywilnych/przestępczych. Musisz ją czytać? Nie, nie godzi w Twoją grę, nie planuję zmiany Twojej gry.  Ty byś chciał zmienić moją najlepiej bez konsultacji. Wrzuciłem propozycję interaktywnej mapy i centralizacji/skupiania rozgrywki, tutoriali na początek po wejściu na serwer, bo jest surowy. Nie próbuję zrewolucjonizować całego systemu, bo nie jest on problemem. Zarzuciłem luźno i na szybko presetami postaci, które były od zawsze w Role Play'u. Część z tych rzeczy, nie przypisuję tego sobie, bo raczej chodzi o problematykę, którą poruszałem - wg. mojej wiedzy będzie już ruszana w kolejnym update, na który czekam.

 

 

 

Spoiler

 

W dniu 4.05.2020 o 01:14, Ememens napisał:

"Problemem" dzisiaj wśród gangów/przestępczych jest to, że po co ktoś ma grać w systemie mieszkaniec > wanna-be > gangster jak może zebrać "ziomków", napisać gówno-temat i się bawić w GangWarsy. Na serwerze powinny być dwa czarne gangi, dwa latynoskie i do każdego zrobić Housing Project. Trzeba dążyć do przyszłościowych projektów, które graczy skuszą w miarę sensownym i przyjemnym awansowaniem (to nie te czasy by grać WB kilka miesięcy). Graczom, którym nie zależy na klimacie osiedla (lub go nie znają) nie podoba się system, że musieliby na coś robić jak mogą napisać organizację, bo lider obejrzał film i ma zajawkę na 2 tygodnie na granie gangu. Sprawić by rzeczy jak stosunki, umowy, sojusze miały znaczenie, by zależało na trzymaniu tych organizacji, hierarchii itd. Jakby się ogarniało, że masz 4 dzielnice do wyboru do grania czarnucha rodem z filmików na YT i to faktycznie są dzielnice pełne ludzi to byłoby znacznie fajniej. =

 

17 organizacji, 8 gangów xD.

 

W 2009 roku mieliśmy 2 gangi oficjalne - ESG i NMC, 4 gangi nieoficjalne i 3 Housing Projecty do tych gangów. Nie muszę chyba wspominać, że wtedy był maks na serwerze i na każdej dzielnicy się coś działo nie w jednej grupie, mieszkańcy grali swoje, memberzy swoje, było na tyle ludzi.. Imo powinniśmy to zredukować to podziału Grove Street, Glen Park, Las Colinas, El Corona i wyjebać ewentualnie Las Colinas na rzecz Idlewood. Skleić gangi, które przede wszystkim będą miały jakąś strukturę, formę i Housing Project, w którym gracze będą mogli się bujać, pchać towar, bombić i masę innych rzeczy (pdk). Dwa czarne, dwa latynoskie i jazda. Lepiej mieć 11 gangów po 10 osób na całej dzielnicy, których nigdy nie ma razem online czy 4 gangi + housing projecty i zawsze będzie ktoś do gry?

 

Powinien być sensowny jak kiedyś system patrzący na to co się dzieje w Los Santos, pod okiem jakiegoś GMa, który będzie kontrolował i puszczał w jakąś stronę rozgrywkę. Im szybciej się to zaorze tym lepiej i łatwiej. Nie wierzę, że jak chcesz pograć klimatyczne pchanie towaru itd to nie możesz z ziomkami dołączyć do jakiegoś housing projectu, poogarniać coś pod tym szyldem jako mała grupa. Zamiast zakładać gang z 4-5 ziomeczkami, bo masz zajawkę to w takim systemie dołączasz do HP, poznajesz ludzi, ośkę, gracie sobie na luzaku na hoodzie, z ziomeczkami dochodzicie do gangu, gracie co chcieliście. Jak taki gang by miał 20 memberów, 20 mieszkańców (orientacyjnie rzucam liczbą) to go nie zaboli jak Ci się znudzi gra po miesiącu i odegrasz, że Twoja postać ginie w heroiczny sposób broniąc dzielnicy, a gang będzie żył dalej i gracze będą dalej mieć miejsce do gry. Wszyscy przynajmniej będą grać razem, będzie to prowadzić do rozrostu. Zamiast zrobić z przestępczych wizytówkę serwera i po wejściu w dział organizacji czuć, że kurwa jest geng to się odpierdala chuj wie. Crips, Bloods, Nortenos, Surenos i tyle. Taki system organizuje graczom miejsca do gry, nie wiem czemu to jest tak olewane by posiadać duże dzielnice gangów na serwerze, które przyciągną człowieka ilością i jakością. Zrobić sobie podstawy pod dobrą gierkę i scentralizować ją, i dostosować trochę mimo wszystko pod dzisiejsze standardy.

 

Na koniec wrzucam zdjęcie, które w żaden sposób nie bije do autora tych postów tylko w to jak wygląda sytuacja.607429477_Beztytuu.png.4e743d10c24a48c1bc9fbea7d619dee2.png

 

 

Jako iż uznaję się za osobę wysoce empatyczną - wydaje mi się, że umiem się postawić w pozycji nowego gracza analizującego serwer pod kątem atrakcyjności i tego czy warto spędzić na nim godziny oczekując dobrej zabawy. Sam nim byłem 2-3 miesiące temu i gdybym słuchał takiego pierdolenia z dyskusji jak tu jest chujowo to bym tu nie zagrał. Dobrze jednak, że starzy wyjadacze się odezwali bym wpadał i mogłem poczuć, że kilka rzeczy zmieniło się na plus. Według mnie wszystko powinno być przynajmniej w większym stopniu przejrzyste i klarowne, bez szufladkowania. Już się to dzieje, bo problem był poruszany na PW, bo przed moderacją nie było sensu tu pisać. Tworzone są jakieś tematy, rozpiski. Gracz powinien móc sobie na oko przekalkulować czas na progress. Na oko, wiadomo, że są czynniki od niego niezależne. Wiedza, że pogram jakiś czas, ale osiągnę swój cel (teoretycznie) jest konieczna. Teraz tak jest tylko potrzeba to przedstawiać umiejętnie nowym graczom. W jakimkolwiek Role Play'u grało się drogę po coś, progres, rozwój postaci. W papierówce grałeś drogę po zdobycie artefaktu czy cokolwiek. To, że Ty konieczność rozwoju postaci, istnienie pieniędzy, przedmiotów, konieczności ogarnięcia ich sprowadzasz do pustego ograniczenia, i nie potrafisz tego powiązać świadczy tylko o Tobie. Takie utopijne, ideowe pierdololo lepiej sobie zostawić dla siebie, a nie zgrywać cwaniaka, bo jak ktoś jest kumaty to od zawsze widział drogę dla siebie niezależnie od tego kto był w ekipie ani jaki był system. I to nie znaczy, że nie ma być łatwo/przyjemnie i trzeba dojebać by było trudno, to Ty tak widzisz obecną sytuację co świadczy o Tobie, bo jest chyba najbardziej przyjazna i fair, w kontekście zarabiania pieniędzy, od chyba początku. Jeżeli dowolność przychodu i moje kontrargumenty, które również podał akro/kenni pokroju nudy, podejścia graczy, zabijaniu rozgrywki i interakcji trzeba Ci rozbijać na czynniki pierwsze to autentycznie masz problem z wyciąganiem wniosków i rozumowaniem prowadzenia społeczności.

 

Wątpię, że ktoś to przeczyta, ale chuj. Po prostu nie ma co kreować problemów gdzie ich nie ma. Atrakcyjność i przejrzystość dla nowych. Administracja i nowy update z tego co wiem do tego dąży, więc jestem ciekawy rezultatów, nie ma co oczekiwać 100% wyniku, ale przynajmniej obrano dobry kierunek.

Edytowane przez Ememens

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za bardzo sobie schlebiacie z tą liczbą 90 graczy.  Średnią serwera można oszacować na 70 osób, a to i tak nie jest codzienność. Granicę stu typa  IG można  spokojnie uznawać za górną, niedawno przyszła pandemia i ponownie zniwelowała problem aktywnych użytkowników. Wraz z zliberalizowaniem przepisów luka wróciła i nic nie zapowiada polepszenia sytuacji, choć tak bardzo byśmy chcieli. Przyrost nowych osób jest równy zeru, tak naprawdę, to grając na tym serwisie przez 4 lata widywałem, a  ciągle  widuję te same nicki. Projekt od lat zasilają ci sami ludzie tylko starsi i dojrzalsi(niektórzy do teraz nie dojrzeli).   Pseudo elitaryzm, kolesiostwo, ostracyzm dla młodych powiadacie, otóż nie. Tydzień temu otrzymałem od członka ekipy pewien frazes: ,,Ci tak zwani weterani odeszli z serwera, powoli  elitaryzm wymiera.  (ze względu na obustronny szacunek, pozwolę sobie nie wymienić jego nicku) Nie wymiera, nasila się wśród innych person z community, za nic nie wychodząc poza wcześniejsze schematy.  Jesteśmy w tym samym punkcie, nic nie zwiastuje wejścia na inny pułap. 


Spory defekt, prawda? Jeszcze większym, najbardziej dotykającym ludzi spokojnych lub spolegliwych są tendencje/skłonności  paru osobników do awantur, kłótni, scysji o nieprzychylny dla nich przebieg akcji. Dystans między światem gry, a samym podejściem graczy dzień za dniem zanika. Wzajemna pomoc, chęć prowadzenia interakcji odchodzi na dalszy tor przez nieustępliwość, bowiem  wielu przenosi napięte relacje z IC do OOC.  Wyżej wspomniany dystans wymiera.   Czy ktoś może sobie przypisywać ten wywód? Jeśli tak, to zarazem potwierdza regułę, doszukując się w wypocinach na temat bliżej  nieokreślonego ogółu  swojego udziału.  
Chcecie sprowadzać młodych, choć tak naprawdę popularność obu platform MP spada. Liczycie na przyrost nowych osób, nie zdając sobie sprawy, że standardy zmieniają się z roku na rok.  Powstanie tego ,,RP" na Gta V to tylko gwóźdź do trumny,  gdyż kolejne pokolenie widzi w nim atrakcje, frajdę.  Role Play na SA powoli wchodzi w niszowy, zaciśnięty krąg osób, najczęściej starszej daty.  Jeśli chcecie jakkolwiek przekonać nowe osoby do tego trybu, zacznijcie niwelowac infantylne sprzeczki, spruty, przejawy agresji wobec drugiej osoby bądź przeciwnej organizacji.  Wśród takiego zestawu zachowań można doszukiwać się konkretnych powodów, ale w tym przypadku - nie trzeba. Jesteśmy niewielką społecznością sympatyków gestykulacji i napieprzania w klawiaturę. Lepiej zacząć od siebie, potem zaś  grzebać w działaniu poszczególnych sektorów. 


Dodam mimo wszystko swoją opinię na ich temat, bo czemu nie? 
Zacznijmy od gospodarki: Jest rozpieprzona we wszystkie strony, a dolar na LS'ce chyba niejednokrotnie przeszedł hiperinflację.  Walczono z tym, zmniejszano majątki, ale taki stan rzeczy wraca jak bumerang. Czy jest to złe? Niekoniecznie, bo zawsze ceniłem sobie w LS'ce swobodę w rozgrywce, łatwy dostęp do kasy bez nabijania duty bądź farmienia. Uzyskanie gotówki najbardziej opłaca się poprzez grę RP i to jest dobre, bo nakręca samą rozgrywkę kosztem pseudo ekonomii.  Nie narzuca kierunków, którymi należy iść.  Czy coś jest do zmiany? Tylko innowacyjność, leżąca w rękach graczy.  Przez okres dwóch lat sporo systemów odeszło w niepamięć, a jeszcze parę zabrano graczom, bo  niejako niszczyły balans.  Odnośnie organizacji przestępczych wniosę coś w następnym wpisie. 
(Tekst był autorstwa kumpla, ale miał problemy ze stroną dlatego wrzucam za niego) 
 

Edytowane przez Manik
Vitolo, stanke, Pawlik i 7 innych lubią to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z moim przedmówcą. Niestety ludzie  zbyt personalnie podchodzą do gry, a to generuje spiny OOC. Pomimo upływu lat nic się nie zmieniło,  co jest dość dziwne. Niestety nie poznałem koncepcji na prowadzenie rozgrywki, moja wiedza ogranicza się do odwzorowania Kalifornii. Jest to zadanie ciężkie, żmudne i mimo wszystko może przynieśc odwrotny efekt. Gracze nierzadko mylą realia zachodniego wybrzeża, a w końcu między  sytuacją z lat 90'tych i czasami obecnymi trochę się zmieniło.  Teraz nie dostaniesz w papę za odzwyki do OG na South Central, a co najwyżej ten pociśnie z ciebie beczunię.  To samo tyczy się  MC, starsi panowie z ujebaną brodą szlajający się po spelunach i prowokujący wszystko, co żyje - odeszło w niepamięć.  W obu przypadkach wspólnym mianownikiem jest tradycja, zbiór postulatów reprezentowanych przez dane ugrupowania w tym rejonie. Wszystkie są poprzedzone historią, wydarzeniami i ideologią. Odwzorowanie Kalifornii wymaga gruntowanego przestudiowania tradycji, historii i poznania pogladów. W wielu kręgach narzuca to  drogę prowadzenia rozgrywki, co gryzie się z wolnościową ideą ,,rób co chcesz, twórz organizację według własnego uznania".
Warto zająć się mankamentem, na który nikt nie zwraca uwagi - Nijaczenie postaci. 

Poza tak oczywistym przykładem jak nagła zmiana charakteru, nieuregulowana żadnymi wydarzeniami, to gracz nierzadko odgrywa postać młodzika wchodzącego w brudny  półświatek. Pominę przyczyny takiego zdanu rzeczy, gdyż jest ich ogrom. Są grupy, gdzie czyny z tej kategorii są wpisane w normy, ale nie dotyczy to wszystkich. Wchodząc na niechlubną drogę warto spojrzeć na aspekt psychologiczny: Czy postać może mieć wyrzuty sumienia? Jeśli tak, to w jaki sposób może z nimi walczyć? Psychika młodych ludzi  prędzej czy później pęknie, a wtedy takowy osobnik zacznie szukać pocieszenia w używkach. Jeśli chcemy tak bardzo odwzorować półświatek, spójrzmy na psychikę, bo zajebanie kogoś bez żadnych wyrzutów(co bardzo często tutaj towarzyszy ludziom) to oznaka socjopatii  bądź zaburzeń depersonalizacyjnych. Czy każdy przestepca jest żądnym krwi psycholem  o zaburzeniach psychicznych? W pewnym sensie tak, ale rzadko zachodzi w skrajność.  Emocje prowadzą przestępców prosto w uścisk zguby, a takich jest nadmiar.

Jako porównanie podam konfrontację trzech grup przestępczych: W pewnym momencie ich dialog wszedł na niewłaściwy tor, jeden z rozmówców podszedł z nożem do swojego rywala.  Osoba pracująca dla potencjalnej ofiary nie wytrzymała napięcia, tak bardzo wiszącego w powietrzu i oddała strzał.  Wzbudziło to emocje wszystkich,  zaczęła się jatka. Każde działanie jest następstwem emocji, pochopnych decyzji, to zaś wzbudza jeszcze większy stres.
Role play jest z definicji odgrywaniem roli w danym uniwersum, kształtowaniem rozgrywki  zgodnie z zasadami, jakimi lore się po prostu rządzi. Każda platforma ma swój spis zasad, a więc  gracze muszą się do nich dostosować, lecz w gruncie rzeczy schemat jest podobny: Kreowanie postaci stojącej na wyższym szczeblu lub młodzika. W przypadku postaci doświadczonej, schemat jest już narzucony, a sam człowiek - zaznajomiony z realiami. Tutaj na nijaczenie należy bardziej zwrócić uwagę, bo jednak osoba ta ma świecić przykładem. Tworzenie postaci od zera, z ustalonym charakterem i aspiracjami jest bardziej swobodne, lecz niewłaściwy ruch może ją doprowadzić do upadku. 
Warto nadmienić, że w ten sposób najczęściej prowadzę grę, zwracam uwagę na psychologię.
Czy jeszcze większa liczba ograniczeń jest dobra? Raczej nie. Czy stabilne organizacje są spoko? Oczywiście, że tak, jeśli nie zostanie naruszona swoboda, tak bardzo cechująca LS'kę. Niech ludzie dalej zasilają ten sektor przestępczy, a te stabilne ugrupowania będą po prostu silniejsze.

ahah, Vitolo, Manik i 3 innych lubią to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LECI ŚCIANA TEKSTU ODE MNIE I SPADAM CHŁOPAKI.

 

No dobra, to rzeczowo o twoich propozycjach i na dole wniosek czemu się wypowiadam i znikam z tej dyskusji, bo nie mam kontrargumentu na betonowe "nie grasz tutaj". 

 

@keisiM

 

Rzuciłeś pomysłami pt. payday dla każdego z potrąceniem za wynajem. Rozumiem, że obecnie wynajem jest obowiązkowy i w jakiś sposób jego brak ogranicza grę, bo inaczej nikt nowy nie będzie wydawał pieniędzy na coś, co jest dobrowolne i ogranicza się do posiadania interiora (bo ustalmy, że nie jesteśmy naiwni). Sprawdzone, przeruchane, wycofane. Jeśli jest obowiązkowy (albo byłby) to rodzi to problem wąskiego korytarza dla nowych graczy, jakim kiedyś było prawo jazdy w DMV. Gracz, żeby wystartować musiał mieć prawo jazdy, wynik - żmudny proces wyrabiania, czekania w kolejce, egzaminów. Przewidywany wynik tutaj - zmuszanie nowych graczy do interakcji z tym mitycznym deweloperem (co też było na serwerze w 2011 roku i też zostało wycofane) albo właścicielami, którzy będą gromadzili gotówkę u siebie, a potem nią dysponowali. Spoko jeśli to byłaby jedna osoba, ale jeśli ich będzie więcej to masz system ultrabogatych fliperów x ilość graczy posiadających nieruchomości.

 

Czy przez dewelopera, czy przez każdego gracza z osobna, do worka "gospodarka" wpadają pieniądze znikąd. Rozwiązania są dwa - albo próbowanie łatania gospodarki na ostro, co może się skończyć tym, że trzeba długo grać na jakiekolwiek dobra, albo ten payday bez bawienie się w potrącanie i bez udawania, że nie jest to pompowanie pieniędzy, co w długoletnim planie skończy się inflacją. I jedno, i drugie ma swoje zalety i wady. I jedno, i drugie wprowadzaliśmy na ten serwer kilkukrotnie. Kwestia wyboru graczy / administracji.

 

O tuningu nie będę się wypowiadał, ale jeśli ty nazywasz mój punkt widzenia z minigrami za "brak konkretnych przykładów" to system tuningu uważam za bardzo, bardzo mały konkret ze względu na to, że w teorii powinien ten problem dotykać jakiegoś małego ułamka graczy. Zresztą ten argument sobie sam obaliłeś, więc nie będę powtarzał kontrargumentów. Tylko dziwi mnie, że ty mówisz, że to ja mam utopijne myślenie, skoro zawierzasz, że sytuacja na serwerze będzie stabilna i gadki "Nie pozwólmy nowym dyktować nam nowych ograniczeń", bo jeśli grasz od 2008 roku, to dobrze wiesz, że coś powszechnie dostępne jest eksploatowane do oporu. Od broni przy starcie przez muzykę w drzwiach po jakieś bzdury.

 

O systemie wynajmu rozmawiajmy na konkretach, ale takich konkret konkretach.

 

Jestem graczem, który dostaje payday, potrącają mi za wynajem. Nie chcę wynajmować, co wtedy? Co jeśli chcę zmienić lokum i właściciela? Nowi gracze w większości nie będą skorzy do rozgrywki na linii najemca - wynajmujący, a jeśli chcesz zautomatyzować ten system, to jeszcze bardziej ich wypychasz z tego przymusu. Bo wiesz, w dyskusjach ogólnie gracze mają dobre pomysły, tylko rzucają je ze swojej perspektywy i mając obraz roleplayera jako siebie. Niestety, zbyt różowo.

Cytat

* gracz będzie mógł skupić się na rozgrywce ze znajomymi zamiast na grindowaniu szmalu w jakikolwiek sposób

Nie szukałbym w tym złotego środka, bo:

1. grindowanie hajsu to jest okazja do rozgrywki role play. Jeśli ktoś nie potrafi wykorzystać, to nie oczekuj, że nagle stanie się ultrakreatywny. Mówię o nowych graczach.

2. są gracze, dla których grind jest istotą jakiejkolwiek gry. Polegając tylko na tym, że będą grali fabularny role play dzięki temu, że nie muszą zarabiać jest co najmniej naiwne. Przykład tej tezy - fala mechaników na Idlewood wiele lat temu, potem dostawców pizzy. Tacy gracze od grindowania też są potrzebni. Bez grindowania by odeszli albo wylecieli za odwalanie z nudów. Z niektórych wyrośli dobrzy roleplayerzy, ale turboświeży gracz w RP musi mieć jakiś punkt zaczepienia w celu rozgrywki, jeśli klepanie /me dla samego /me jest dla niego niewytłumaczalne. Z resztą dla mnie też jest.

 

To teraz czemu się wypowiadam.

 

1. Bo tych tematów było od groma. Problemem graczy było patrzenie przez pryzmat swój i swoich ziomków. Chcecie rzeczowej dyskusji? Zaproście tutaj ludzi, którzy zaczęli grać miesiąc temu nie mając wcześniej pojęcia o roleplay'u. Oni wam najbardziej rzeczowo wytłumaczą jaki jest problem, bo wasze przepychanki będą trwać i trwać.

2. Bo większość rozwiązań, które tutaj wyczytałem wprowadzaliśmy. Jeśli chcesz obalać jakiś system, to zastanów się, po co ktoś go wprowadził i jak duża patologia się musiała dziać (vide tuning).

 

No i w końcu - mówisz, że ja sobie wchodzę i krytykuję. Mój trzeci post, w którym pisze ci, że ani cię nie obrażam, ani nie wyśmiewam. Ty pierwszym postem wleciałeś z "XDDD", potem jeszcze jakieś wycieczki do mnie. A potem to ty mówisz, że jesteś tutaj tym od rzeczowej dyskusji, a ja od krytykowania i oceniania. Na nikogo z góry nie patrzę, to 2020 rok, znaczyć coś na elesce to było mocna karta, ale 11 lat temu. A konkrety rzuciłem wyżej, skrócę - mini-gry są ważne, gospodarka zamknięta nie wyjdzie, otwarta też nie - konkretną decyzją jest albo pójście na payday co godzinę, co zabija kreatywność, albo brak payday'a, co prowadzi do problemu z dostaniem się do podstawowych dóbr, przez co odpływ graczy nastawionych na taki sposób gry. Wybrać musi ekipa mając na względzie dobro ogółu, a nie Miśka i lajkujących go kumpli z gangu.

Cytat

Nie mów mi, że jesteś kolejnym typem co chce tutaj prowadzić commentary nie oferując od siebie nic

Owszem jestem. Jestem jedyną osobą, która pamięta działania ekipy od środka od 2009 do 2014 roku i patrzę trochę szerzej niż gracz. Pamiętam ile rzeczy wprowadzaliśmy i które wyszły, a które nie. Szczególnie, że takich Miśków kiedyś było na pęczki i ich pomysły też wprowadzaliśmy zaraz po falach lajków od ich znajomych. Niektóre zostały, niektóre nie.

 

I żeby nie było - fajnie, że ci się chce. Fajnie, że masz pomysły i w większości pewnie są dobre. Tylko chujowo, że bronisz ich w taki sposób jakby ktoś ci zabrał kanapki w szkole. Bo to nie jest dyskusja.

 

Co do pomysłów ludzi, których wymieniłeś, to się zgadzam - gamemasterzy powinni być graczami, którzy pomysłów na grę RP mają od groma obudzeni o 3 w nocy, a nie tych, którzy "ogarniają RP i są sumienni" albo długo grają. Niestety z moich lat nikt nie został, a i obecnych nie kojarzę, więc personalnie nie będę wskazywał palcem. Na pewno powinni być decyzyjni i zdecydowani w swoich działaniach bez obaw o skargi (które były zawsze, pozdrawiam Arczir). Krótki tutorial też powinien być jeśli go nie ma (prowadzący za rękę do pierwszej pracy / organizacji). No i czystka to też pomysł, nad którym powinno się zastanowić, bo wiele ludzi wyleciało stąd na przestrzeni lat z błahych powodów, a przy 80 graczach trzeba podejmować radykalne kroki (już czystki robiliśmy, nie było tragedii). Zresztą 3/4 z was siedzi na multikontach, bo kiedyś niewiele trzeba było, żeby komuś dać bana.

 

Trzymajcie się ciepło, jak coś to będę w temacie Sea of Thieves i ze skrinami z gier.

global, blint, bbbb i 5 innych lubią to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wypisze od siebie kilka rzeczy, ktore uwazam za niedomkniete i rownoczesnie bardzo wazne:

  • stworzenie rangi i roli tutora, ktora bylaby odpowiedzialna za wyprowadzanie graczy z bledow, dzielenia sie swoja wiedza i doswiadczeniami, pomoc w prowadzeniu projektow i generalne dzialanie ukierunkowe na pozytywne wplywanie na poziom serwerowej rozgrywki. Rozmawialem z Sparrowem i powiedzial mi, ze rang jest za duzo a takimi rzeczami moga zajmowac sie gracze na wlasna reke i rozumiem jego punkt widzenia. Mimo wszystko uwazam, ze wprowadzenie tej rangi i wytypowanie doswiadczonych graczy zmieniloby wiele rzeczy na plus. Po pierwsze, obecnie ze wzgledu na niskie peaki gamemasterzy w zasadzie wszystkich sfer desperacko akceptuja nawet najgorsze projekty liczac, ze wplynie to pozytywnie na licznik graczy. Konsekwencja tego dzialania jest znaczne obnizenie poziomu gry. Rola tutora w takiej sytuacji byloby kontrolowanie tych projektow w sposob nieinwazyjny (nakierunkowywanie liderow, graczy, nauka, pomoc), na co gamemasterzy ewidentnie nie maja czasu, i prowadzenie do tego, by gracze po prostu sie uczyli i rozwijali, nawet jesli ich lider nie ma zbyt duzej wiedzy o grze i uniwersum. Dodatkowo, Tutorzy byliby podgrupa, nie byliby czlonkami ekipy administracyjnej i nie mieliby zadnych wiekszych przywilejow ani glosu decyzyjnego, wiec moglibyscie przestac bac sie najwiekszych glow (ktore czesto sa boruciarzami) bo nijak wplywalyby one na wizerunek ekipy i nie mialyby mozliwosci rozpetywania wewnetrznych konfliktow. Faktem jest to, ze takie rzeczy mozna robic bez rangi, sam ciagnalem za uszy kilku graczy, podsuwalem im dziesiatki sugestii i czasem nawet pisalem im aplikacje od zera, byleby skumali klimat ktory powinni grac i zeby wygladalo to schludnie, estetycznie. W zamian nie otrzymalem nic, dlatego przestalem wychodzic juz z takimi inicjatywami. Glupia ranga tutora i gamescore bylby juz spoko i zachecily by mnie do dalszego wykonywania takich ruchow i mysle, ze nie jestem jedyna osoba ktora by na to przystala. To tylko glupie wyroznienie na ktorym nic nie tracicie, a zyskujecie wiele. 

 

  • przewartosciowanie priorytetow. Obecnie focusujecie sie na graczach nowych, ktorych realnie na tym serwerze po prostu nie przybywa. Jest za to ogromna grupa graczy ktorzy przeszli na inne projekty z roznych wzgledow i to oni powinni byc Waszym priorytetem, numerem jeden. Sciagniecie starych wyjadaczy na serwer wplyneloby korzystnie na licznik graczy i poziom gry. Nawet jesli wprowadzilibyscie serie urozmaicen, poradnikow i innych bajerow przydatnych dla swiezakow, to nigdy nie dogonicie tak rozbudowanych skryptowo i spolecznie projektow jak ls-stories i nigdy nie doprowadzicie do tego, ze lsrp bedzie bardziej atrakcyjne dla totalnych newbie. To utopijna i nierealna wizja i zdecydowanie zly kierunek.

 

  • zmienienie podejscia do Gamemasterow. Powinniscie przestac kierowac sie prywatna sympatia i sentymentami, bo to bardzo zgubne. Jesli ktos cos odpierdala, to powinien zostac wykluczony. Grupa GM jest na celowniku graczy i kazde ich potkniecie bedzie powodem wielu spin, wylewu gowna i wyolbrzymianiem problemu. To zjawisko towarzyszace spolecznosci roleplay od lat i jesli ktos nie zdaje sobie z niego sprawy, albo nie potrafi przemyslec 2x kazdej swojej decyzji, to po prostu nie nadaje sie na to stanowisko. Mistrzowie gry powinni byc wymieniani, jesli w jakims aspekcie sobie nie radza (eufemizm zeby nie uzyc slow 'daja dupy') i wykazuja sie brakiem wiedzy. 

 

Wymienione punkty uwazam za priorytetowe, osoby ktore odeszly z tego serwera oczekuja twardej reki administracji i twardych, stanowczych zmian i decyzji. Sa tego glodni i tylko to jest w stanie przyciagnac ich spowrotem na ten serwer, a Wy powinniscie im to dac nawet jesli nie do konca jestescie z tym OK, bo nie chodzi tutaj o subiektywnie opinie tylko obiektywne prowadzenie do dobra serwera (zwiekszenia liczby graczy).

Edytowane przez 9th

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

  Cytat
przewartosciowanie priorytetow. Obecnie focusujecie sie na graczach nowych, ktorych realnie na tym serwerze po prostu nie przybywa. Jest za to ogromna grupa graczy ktorzy przeszli na inne projekty z roznych wzgledow i to oni powinni byc Waszym priorytetem, numerem jeden.

 

Dlatego serwer idzie teraz w stronę ich pozyskania (nowych) i stworzenia przyjemnego miejsca. Ci, którzy odeszli przez bany/cokolwiek zawsze wracają i pokazuje to historia, a z drugiej strony przecież to też ich decyzja. Ile jest takich osób? Dlaczego osoby odeszły? Przez to, że nie są w stanie się dostosować do ogółu? Odeszły przez ograniczający skrypt/system? Już kilka osób napisało, że to bzdura, ja i Sava prosiliśmy o przykłady, gdzie się nie da powiązać gierki/rozwinąć czegoś IC. Odeszły zapewne przez bany, albo bo coś nie jest jak oni i ich 3 kolegów chcą. Przykładem jest gliniasz, którego postać została tam podsumowana przez kogoś z GM, a sam on jest płaczką OOC. Przywitał się na devie czy gdzieś tam i wrócił z jakimś projektem. Odszedł przez swoją porażkę, a nie przez chujową sytuację serwera. Gdyby było tutaj stabilne 200 wieczorami, nie mówiąc już o 300 to byłbym w 7 niebie, a każdy z nich by pewnie wrócił. Gadałem też z Pawlikiem wymieniając się doświadczeniem ze starych lat - on i ja twierdzimy tak samo w kontekście nowych raczy. Zawarliśmy to w postach i z tego co wiem to serwer zamierza iść w tą stronę i nowi gracze jak najbardziej są do pozyskania, i jest to dobry kierunek. Bannery, tematy zawierające  "nowe podejście", zmiany skryptowe, tutorialowe zaciekawią. 

 

Cytat

  Cytat
stworzenie rangi i roli tutora, ktora bylaby odpowiedzialna za wyprowadzanie graczy z bledow, dzielenia sie swoja wiedza i doswiadczeniami, pomoc w prowadzeniu projektow i generalne dzialanie ukierunkowe na pozytywne wplywanie na poziom serwerowej rozgrywki. 

 

Było już coś takiego i nic z tego nie wyszło. Wielkie Acadamy of Role Play. W ogóle odkąd ktoś pierwszy raz wpadł na ten pomysł to większość się z tym nie zgadzała i nawet ostro jechała. Już lepiej przekształcić dział pomoc albo zasygnalizować, że nie jest on od problemów z komputerem tylko można tam się poradzić bez ryzyka, że ktoś Cię wyśmieje. Jest w chuj osób w ekipie - dużo supporterów. Oni od tego są by odpowiadać, sprawdzać.

 

Osoby uczące gry to narzucanie wizji, schematu, szufladkowanie. Niezbyt to pasuje do wizji wolności tylko do podporządkowania. Takie coś by mogło zabijać chęć wychodzenia po za ramy. Kluczem i rozwiązaniem jest upraszczanie rozgrywki, wprowadzanie naturalności. Gdybym był nowy, szedł do PD, ogarnięty lider by mnie przyjął, widział, że jestem nowy, dał kogoś na patrole ze mną itd - doświadczenie nauczy. Dalsza część rozwoju należy do każdego gracza indywidualnie.

 

Cytat

  Cytat
Faktem jest to, ze takie rzeczy mozna robic bez rangi, sam ciagnalem za uszy kilku graczy, podsuwalem im dziesiatki sugestii i czasem nawet pisalem im aplikacje od zera, byleby skumali klimat ktory powinni grac i zeby wygladalo to schludnie, estetycznie. W zamian nie otrzymalem nic

 

Bo nie mieli doświadczenia zapewne. Wrzuciłeś na sztywno swoją wiedzę i swoją wizję, swoje sugestie. Nie dziwię się, że nie dał nic i broń boże kochany (:*) nie biję w Ciebie tylko w formę nauki. Dużo lepszym jest rozwiązaniem, gdy taki gracz nie tworzy org przestępczej tylko idzie do istniejącej i właśnie tam w oparciu o lidera i innych buduje swoją wizję, rozwija swoją kreatywność, sam próbuje, sam popełnia błędy, sam wyciąga z nich wnioski. Inna sprawa czy ktoś to robi czy nie. Może nie jest to do końca trafne porównanie, ale przykład szkoły i języka angielskiego. Ile osób mówi, że bez szkoły ogarnęło lepiej we własnym zakresie. Niech lider będzie filmem/grą, który naturalnie coś w nich zbuduje.


8 lat temu nie pomogło na ten sam problem, nie pomoże i teraz. To naprawdę nie jest nic nowego. Uproszczanie i naturalność to właściwa droga, a nie hodowla tworów bez własnych myśli.
 

Cytat


  • zmienienie podejscia do Gamemasterow. Powinniscie przestac kierowac sie prywatna sympatia i sentymentami, bo to bardzo zgubne. Jesli ktos cos odpierdala, to powinien zostac wykluczony. Grupa GM jest na celowniku graczy i kazde ich potkniecie bedzie powodem wielu spin, wylewu gowna i wyolbrzymianiem problemu. To zjawisko towarzyszace spolecznosci roleplay od lat i jesli ktos nie zdaje sobie z niego sprawy, albo nie potrafi przemyslec 2x kazdej swojej decyzji, to po prostu nie nadaje sie na to stanowisko. Mistrzowie gry powinni byc wymieniani, jesli w jakims aspekcie sobie nie radza (eufemizm zeby nie uzyc slow 'daja dupy') i wykazuja sie brakiem wiedzy. 

 

  •  

+ 1 Nie rozumiem obrony niektórych.

Edytowane przez Ememens
Manik, T00Pacz i aces lubią to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dlatego serwer idzie teraz w stronę ich pozyskania (nowych) i stworzenia przyjemnego miejsca. Ci, którzy odeszli przez bany/cokolwiek zawsze wracają i pokazuje to historia, a z drugiej strony przecież to też ich decyzja. Ile jest takich osób? Dlaczego osoby odeszły? Przez to, że nie są w stanie się dostosować do ogółu? Odeszły przez ograniczający skrypt/system? Już kilka osób napisało, że to bzdura, ja i Sava prosiliśmy o przykłady, gdzie się nie da powiązać gierki/rozwinąć czegoś IC. Odeszły zapewne przez bany, albo bo coś nie jest jak oni i ich 3 kolegów chcą. Przykładem jest gliniasz, którego postać została tam podsumowana przez kogoś z GM, a sam on jest płaczką OOC. Przywitał się na devie czy gdzieś tam i wrócił z jakimś projektem. Odszedł przez swoją porażkę, a nie przez chujową sytuację serwera. Gdyby było tutaj stabilne 200 wieczorami, nie mówiąc już o 300 to byłbym w 7 niebie, a każdy z nich by pewnie wrócił. Gadałem też z Pawlikiem wymieniając się doświadczeniem ze starych lat - on i ja twierdzimy tak samo w kontekście nowych raczy. Zawarliśmy to w postach i z tego co wiem to serwer zamierza iść w tą stronę i nowi gracze jak najbardziej są do pozyskania, i jest to dobry kierunek. Bannery, tematy zawierające  "nowe podejście", zmiany skryptowe, tutorialowe zaciekawią. 

 

Jak zwykle lamiesz zalozenia tego tematu i gadasz bzdury (nie twierdze tak dlatego ze sie ze mna nie zgadzasz, jestem gosciem ktory potrafi przyznac sie do bledu i wielokrotnie to juz robilem, wiec nie doszukuj sie tutaj zabetonowanego lba bo to Ty nim jestes), meczysz bule tak ze nie da sie tego sluchac i dazysz do niewprowadzania zadnych zmian (ktore ewidentnie sa potrzebne skoro kurwa srednia graczy wynosi 70 osob xD). Ludzie nie odchodza przez bany, nieudane projekty ani przez jakies nakrecanie sie z ziomkami, ludzie odeszli i nadal odchodza przez takich ludzi jak Ty, przez turbo slabe projekty w kazdej sferze rozgrywki, przez kilku gosci z ekipy i przez ogolna sytuacje na serwerze. Nowych graczy do pozyskania nie ma, bo tacy trafiaja na ls-stories (tez tam powinienes przejsc) ktore jest mocno simsowe i daje im wszystko to, czego potrzebuja bedac przy tym projektem innowacyjnym, nowoczesnym i co chwile aktualizowanym - tutaj jest to niemozliwe i dlatego to nie jest aspekt, pod ktorego wzgledem powinnismy starac sie byc mocna konkurencja. Gliniasz tutaj wrocil nie dlatego ze na devie jest chujowo a tutaj zajebiscie, tylko dlatego ze ludzie go zjedli w temacie przywitania i po prostu poczul sie tam, zgaduje, niechciany. Jest mnostwo ludzi z ktorymi mam kontakt i ktorzy jasno mi mowia, ze wroca na ten serwer tylko wtedy, gdy pojawia sie sensowne zmiany ktore odczuja starzy i obecni gracze, a nie Ci nowi, ktorych nie przybywa. To ze dogadales sie z Pawlikiem mnie nie dziwi, bo to gosc ktory zatrzymal sie w rozwoju na etapie sprzed kilku lat i gleboko w nim tkwi, zupelnie tak jak Ty. Razem moglibyscie zalozyc jakis gang na postaciach na ktorych gralibyscie rownoczesnie we frakcji (tak jak proponowal Pawlik) i bawilibyscie sie swietnie, ale to nie znaczy, ze inni tez bawiliby sie dobrze w takim formacie gry i przy takim podejsicu. Problem jest realny i widzi go mnostwo osob, mnostwo osob czeka tez na stanowcze zmiany. 

 

Cytat

Było już coś takiego i nic z tego nie wyszło. Wielkie Acadamy of Role Play. W ogóle odkąd ktoś pierwszy raz wpadł na ten pomysł to większość się z tym nie zgadzała i nawet ostro jechała. Już lepiej przekształcić dział pomoc albo zasygnalizować, że nie jest on od problemów z komputerem tylko można tam się poradzić bez ryzyka, że ktoś Cię wyśmieje. Jest w chuj osób w ekipie - dużo supporterów. Oni od tego są by odpowiadać, sprawdzać.

 

Osoby uczące gry to narzucanie wizji, schematu, szufladkowanie. Niezbyt to pasuje do wizji wolności tylko do podporządkowania. Takie coś by mogło zabijać chęć wychodzenia po za ramy. Kluczem i rozwiązaniem jest upraszczanie rozgrywki, wprowadzanie naturalności. Gdybym był nowy, szedł do PD, ogarnięty lider by mnie przyjął, widział, że jestem nowy, dał kogoś na patrole ze mną itd - doświadczenie nauczy. Dalsza część rozwoju należy do każdego gracza indywidualnie.

 

Jesli dla Ciebie wychodzeniem poza ramy jest jezdzenie sportowym samochodem po dzielnicach gangow i mowienie Yo Czarnuszku ja W interesach to masz racje, mogloby to nie przejsc. Tutorzy nie mieliby glosu decyzyjnego, mogliby Cie jedynie nakierunkowac i wypunktowac co robisz chujowo i jak mozesz to zmienic, wiec Twoj zarzut/argument jest jak zwykle totalnie nietrafiony. Narzucanie wizji jest dobre, bo wszyscy powinnismy miec taka sama wizje - wizje West Coast, ktore staramy sie jak najwierniej odwzorowc i doprowadzic do jak najbardziej immerysjnej rozgrywki. Supporterzy nie sa ludzmi ktorzy powinni nakierowywac graczy, supporterzy to bardzo czesto osoby po prostu aktywne i znajace sam regulamin, podczas rekrutacji nie weryfikuje sie tego jaka maja wiedze bo to niepotrzebne do ezgekwowania konkretnych, podanych na tacy podpunktow. To ze 8 lat temu cos takiego bylo i nie wyszlo nic nie znaczy, bo spolecznosc przez ten czas sie rozwinela, nie wszyscy zatrzymali sie na tamtym okresie jak Ty. Gdybys byl totalnie nowy to nie dostalbys sie do PD.

 

Cytat

Bo nie mieli doświadczenia zapewne. Wrzuciłeś na sztywno swoją wiedzę i swoją wizję, swoje sugestie. Nie dziwię się, że nie dał nic i broń boże kochany (:*) nie biję w Ciebie tylko w formę nauki. Dużo lepszym jest rozwiązaniem, gdy taki gracz nie tworzy org przestępczej tylko idzie do istniejącej i właśnie tam w oparciu o lidera i innych buduje swoją wizję, rozwija swoją kreatywność, sam próbuje, sam popełnia błędy, sam wyciąga z nich wnioski. Inna sprawa czy ktoś to robi czy nie. Może nie jest to do końca trafne porównanie, ale przykład szkoły i języka angielskiego. Ile osób mówi, że bez szkoły ogarnęło lepiej we własnym zakresie. Niech lider będzie filmem/grą, który naturalnie coś w nich zbuduje.

 

Jak zwykle nic nie wiesz, ale masz duzo do powiedzenia. Przedstawilem wizje dot. ich gry liderowi i Bosmerowi, oboje ja spropsowali i klepneli. Potem rozpisalem im na discordzie jak moga doprowadzic do takiej rozgrywki, wskazalem (nie narzucilem) i zasugerowalem im droge, dalem kilka tipow i informacji odnosnie tego jak to wyglada irl i nanioslem poprawki na aplikacje. Lider i Bosmer byli bardzo zadowoleni, podziekowali mi i przyjeli tory, ktore im polecilem, co wyszlo im na dobre i ich poziom znacznie wzrosl. Wszystkie madre glowy od kogos sie uczyly, josek mi napisal ze dobrej gry nauczyl go dirtydeeds, ja zaczalem bardziej kumac o co w niej chodzi dzieki joskowi - to cecha progresujacych i inteligentnych ludzi, ktorzy potrafia schowac dume do kieszeni, otaczac sie lepszymi od siebie ludzmi i uczyc sie obserwujac ich ruchy, zachowania, postawy. Tak jest nie tylko w grze ale tez w zyciu i to zupelnie normalny proces. 

 

Nie chce mi sie pisac kolejny raz tego samego, zwlaszcza ze jestes zamkniety i i tak to do Ciebie nie trafi, wiec pozwol, ze zacytuje samego siebie:

 

Cytat

ale to Ty negujesz kazdy pomysl nie dajac zadnej propozycji w zamian. doczepiasz sie doslownie do wszystkiego do czego da sie doczepic, wszystko na sile obracasz w ironie i probe wysmiania i ukazania slabej linii argumentacyjnej drugiej strony dyskusji (sama powtarzajac w kolko doslownie to samo xD), a nie na tym polega ten temat i nie po to zostal stworzony. to temat 'co nas boli', w ktorym gracze powinni pisac co im, indywidualnie przeszkadza w rozgrywce na serwerze, czego im brakuje. temat nie nosi nazwy 'napiszcie cokolwiek a ja to zaneguje, spropsuje administracje i rzuce jakakolwiek oklepana formulke populistyczna polskieprzyslowia.pl byleby brzmiec choc troche madrze', co dyskwalifikuje Cie jako rozmowce, bo totalnie mijasz sie z zalozeniami dyskusji i jej geneza. skoro teraz jest tak zajebiscie, to dlaczego sa dni, w ktorych w godzinach szczytu peak nie przekracza 60 osob na serwerze? skoro teraz jest tak zajebiscie, to dlaczego ludzie grajacy tu wiele lat decyduja sie na przechodzenie na inne serwery (i to w dodatku na ulomnym i nielubianym przez sampowiczow mta) i bawia sie tam swietnie? jesli nic sie nie zmieni i nie zdecydujemy sie na ekspertymentalne zmiany, to na tym serwerze zostana same macki13 przyzwyczajone do tak uwielbianego przez was simsowego trybu rozgrywki (chociaz nie, nawet oni stad wypierdola, bo skrypty stworzone stricte pod grind tez sa duzo gorsze niz na konkurencyjnych serwerach i nie sa atrakcyjne xD). tego chcecie, o to chodzi? przemyslcie jaki cel maja wasze wypowiedzi, czego wy chcecie i czego wy oczekujecie od tego serwera, bo obecnie swoimi wypowiedziami mu jedynie szkodzicie, caly czas starajac sie zapobiec jakimkolwiek zmianom. 

 

Po tej wypowiedzi @aces przestala komentowac kazdy z pomyslow i wielkie dzieki jej za to, bo nie o to chodzi w tej dyskusji i najwyzsza pora, zebys Ty tez to zrozumial. 'Co nas boli' jasno wskazuje cel tej dyskusji, ktorej gospodarzowi chodzilo o dzielenie sie swoimi subiektywnymi opiniami i problemami. Ta dyskusja nie miala na celu komentowania kazdego z pomyslow i wchodzenia w dyskusje odnoszace sie stricte do gustu poszczegolnych osob. Tutaj mialy sie pojawiac konkretne propozycje i bolaczki graczy. Zamiast wszystko negowac i podnosic cisnienie wielu osobom w tym temacie moze napisz w koncu cos konkretnego, co Tobie nie pasuje, czego Tobie brakuje - jesli nie ma takiej rzeczy, to wyjdz z tego tematu, bo nie jestes tutaj chciany i mijasz sie z jego zalozeniami.

Edytowane przez 9th
dirtydeeds, keisiM i josek lubią to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pragnę przypomnieć, że opozycja w tym temacie (Emenems i od niedawna Pawlik, aces widzę odpuściła i szacun za to) nadal nie napisali nawet jednej oryginalnej myśli i pomysłu, alternatyw dla tego o czym my z chłopakami piszemy. Cokolwiek oryginalnego co można by ugryźć i spotkać się w połowie drogi. Prawa półkula smacznie śpi. No cóż... proszę kontynuować.

 

 

@Oll

Zgodnie z tym co napisałeś poniżej i w duchu tego tematu nie odpiszę na poniższą zaczepkę. Mogę co najwyżej dodać @aces, że już harmon odpisał im za mnie i ja się z nim zgadzam w duchu circlejerkingu, toteż nie widzę sensu dorzucać oliwy do ognia. Pozdrawiam Ciebie i Twojego pieska.

Rzecz jasna mógłbym się odnieść do całości Twojej wypowiedzi, ale wszystko co napisałaś faktycznie zostało rozmontowane wcześniej, a obawiam się, że robiąc to ponownie mógłbym Cię obrazić i stracić możliwość postowania tutaj. Może i by mi na zdrowie wyszło, ale chuj.

Edytowane przez keisiM
9th lubi to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam nie widzę sensu w dalszej rozmowie z tobą, bo to jak mówienie do ściany i prawdopodobnie nauczyłabym prędzej mojego psa mówić po francusku, niż dojść do czegokolwiek w rozmowie z tobą. W samym tym jednym temacie wypłynęło do ciebie tyle hipokryzji i manipulacji, że mało komu tak naprawdę chce się już z tobą dyskutować o czymkolwiek.  Dodatkowo po mojej ostatniej wypowiedzi Ememens i Pawlik odpowiedzieli na wasze dalsze wypociny, po których to zresztą wolałeś napisać ot taki prowokacyjny post zamiast odnieść się konkretnie do ich wypowiedzi. 

Znudziło mi się już zwyczajnie pisanie przez sześć stron w kółko tego samo, w szczególności że każda twoja odpowiedź, to z grubsza zapętlona płyta i masturbacja do własnego przerośniętego ego, ale do tego też już się ktoś wyżej odniósł. W niektórych momentach wydawało mi się nawet jakbyś celowo prowokował do dalszej dyskusji z tobą prosząc się wręcz o atencje. Jak chcesz to siedź tutaj dalej i wypisuj ściany tekstu broniąc rękami i nogami swojej subiektywnej opinii, żeby czasem ktoś sobie nie pomyślał na forum serwera szesnastoletniej gry, że możesz nie mieć racji - mi się zwyczajnie już nie chce i uważam, że nie warto. 

Jak w temacie pojawi się w końcu coś nowego i ciekawego, wartego wyrażenia mojej opinii na ten temat, to pewnie zajrzę i odpowiem. Średnio też zależy mi na tym kto się ze mną zgadza (coś co akurat dla ciebie jest tutaj najważniejsze i byłbyś w stanie nawet wydrapać komuś oczy, aby tylko przyznał ci racje; byłbyś świetnym dyktatorem) i nie mam zamiaru narzucać swojego osobistego zdania reszcie za wszelką cenę postrzegając się za jakąś wyrocznie RP.  Z paru wypowiedzi chłopaków byłam w stanie nawet wyciągnąć coś wartościowego i przytaknąć głową w kilku kwestiach, ale jak tylko zdałam sobie sprawę do czego dążysz wypisując te wszystkie posty, to zwyczajnie przestałam cię dalej karmić. Ostatni raz odbiłam do ciebie piłeczkę, przy kolejnej prowokacji cię po prostu zignoruje na forum.

Pozdrawiam cieplutko z gorącą herbatką w łapkach, hej.

Veri lubi to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja za to pragnę przypomnieć, że to nie miejsce na takie niesnacki i proszę bez prowokowania od obu stron i kontynuacji tego @keisiM -_- zachęcam do dalszej, kulturalnej wymiany zdań 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety dalej uważam, że to podejście graczy jest największym problemem na tym serwisie.   Powstały tutaj temat miał zgodnie z namysłem twórcy nakłaniać do dialogu, a nie linczu drugiego rozmówcy. Plucie jadem, zaserwowane przez mnóstwo osób za głupią grę(niestety), a raczej jej sposób jest po prostu karygodne. Niejednokrotnie podczas podejmowanych prób tłumaczenia holistycznego układu, czyli RP zostałem obrzucony wyzwiskami. Zamiast odrzucać czyjeś zdanie warto doszukiwać się w nim wartościowych treści, bo mogę kiedyś poprzeć naszą argumentacje.  Parę razy i mnie poniosły emocje, do czego otwarcie się przyznaję i przepraszam. 

 

Odnośnie game masterów: Proponowałbym wytypować osoby zaznajomione z najczęściej powielanym tematem na serwerze(Gangi, MC, mafie włoskie etc).  Istnieje ten okres 7 dni przed otrzymaniem panelu, warto zwrócić uwagę na grę danej organizacji w tym czasie. Wiem, że obserwowanie rozgrywki absorbuje, toteż wystarczy dopytać lub poprosić bardziej doświadczonych kolegów o potencjalny nadzór.  Pozdrawiam. 

Edytowane przez Manik
T00Pacz lubi to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomysł tutorów jest dla mnie totalnie nietrafiony z tego względu, że kto z aktualnych starszych graczy uczył się grać u jakiegoś tutora? Większość ludzi uczyła się gry kreatywnej od innych graczy z którymi grali, a nie od jakichś tutorów czy cokolwiek innego. Anyway Taką role automatycznie na tym serwerze sprawują supporterzy w pewnym sensie, bo są pierwszym kontaktem do graczy i ekipa sama forsuje podejście do nowych graczy od supporterów. Najlepszą ofertą dla nowych graczy i uczących się są dobre projekty, a nie tutorzy.

 

Ktoś tam wcześniej pisał, że GM nie powinien być wybierany po tym jak zrobić jeden dobry projekt/postać. Według mnie powinno być odwrotne podejście, jak ktoś stworzy coś over ponad resztę i zmienia trendy, i po prostu wywołuje efekt 'wow'. Według mnie ogólnie ten serwis wiele traci nie dając szansy ludziom, którzy mieli swój peak kreatywności, aktywności i prowadzili dobre organizacje które były oficjalne albo takie przez które inni czerpią dalej schematy rozgrywki. Tacy ludzie po prostu potem tracili zapał i mieli wyjebane albo wywoływało to frustracje, a na Mistrzów Gry wybierani są ludzie którzy są dostatecznie długo w ekipie.

 

Zawsze mnie wkurwiało jak długo tu trzeba coś zmienić. Głównie mam na myśli kwestie skryptowe. Czemu jakieś naprawa rzeczy typu przypisanie samochodu do podgrupy (co przez jakiś czas nie działało w ogóle) musi czekać na wielki update zamiast zostać wprowadzone od razu? Takich rzeczy które mogłoby być szybko zmienione w skrypcie i wprowadzone na jutro czekały na wielki update na który kiedyś się czekało w huj i tylko wkurwiało.

 

Też zawsze mnie wkurwiało jakich chamów albo pseudo mądre głowy udają niektóre ważne głowy w ekipie, podejście typu czekamy aż krzykacze wywieszą białą flagę, a na poważne posty opinie typu 'no w paru rzeczach ma racje, ale tak to jest pierdolenie'. Aktualnie akro wychodzi do ludzi, ale wcześniej po prostu był kanał zamknięty i nie dziwie się w ogóle, że wiele ludzi wyładowuje swoją frustracje na forumie. Przez długi czas na tym serwisie dało się wprowadzić coś tylko po dużych dymach i buncie na forum, bo czasami niektórzy ludzie decyzyjni w ekipie wymyślali różne swoje opinie i decyzje, a po ofensywnie forumowej zmiana frontu o 180 stopni i wszystko grało przez jakiś czas. 

 

Ekonomia to nwm ja zawsze wolałem ten stary system 500+, miałem sporo forsy i mogłem kupić praktycznie wszystko poza jakimiś mieszkaniami na Vinewood i ultra sportowe furki. O te ekonomie też były wcześniej dymy, ale nwm jedyne co się zmieniło to postacie powyżej iluś tam godzin ktore nie dostaja zasiłku muszą bić duty w pustych klubach. Ktoś tam pisał wcześniej o efekcie 'wow' na zarobiony majątek. No nwm ja nigdy nie miałem efektu wow jak jakiś John Doe jeździl drogą furecką po centrum i bardziej doceniałem graczy, którzy grali fajne postacie albo pokazywali fajny developing w multimediach. : )

 

Peak rozgrywki tutaj był w czasie początku kwarantanny, co grało ponad 200 ludzi codziennie i było grane fajne RP. Szkoda, że taki złoty moment nie został wykorzystany. :D Wszystko to pisze z perspektywy kolesia, który od dwóch lat grał tylko w publicznych (lspd) i jakichś słabej jakości gangach gdzie byli koledzy. Moim zdaniem aktualne organizacje porządkowe lecą na schematach od graczy głównie sd i ta strefa spokojnie mogłaby żyć bez wsparcia żadnego mistrza gry i tak przez długi czas było. Pozdro all!

 

Edytowane przez Trevloka
T00Pacz, Avepy, zolnierz i 2 innych lubią to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...